Hospicjum Św. Ojca Pio w Pszczynie zapewnia wszechstronną, bezpłatną opiekę chorym z rozpoznaniem zaawansowanej choroby nowotworowej. Niesie pomoc chorym z Pszczyny, powiatu pszczyńskiego i okolic w systemie opieki domowej.  Każdym chorym opiekuje się zespół specjalistów: lekarz, pielęgniarka, psycholog, wykwalifikowany wolontariusz oraz, jeśli życzy sobie tego chory, duchowny.

Świadczenia medyczne są udzielane w domu chorego jednak od kilku lat stowarzyszenie buduje ośrodek „Dom Ojca Pio”, w którym zaplanowano działalność hospicjum stacjonarnego, hospicjum domowego, Poradni Paliatywnej, ośrodka dziennego pobytu dla osób niesamodzielnych, kuchni i noclegowni.

Do dyspozycji potrzebujących jest Wypożyczalnia sprzętu dbająca o dostarczenie i montaż sprzętu w domu chorego. Wypożyczalnia zajmuje się także konserwacją i naprawą łóżek i innych urządzeń, którymi dysponuje.

Hospicjum Św. Ojca Pio w Pszczynie jest Organizacją Pożytku Publicznego; działa zgodnie z statutem. Na działalność medyczną pozyskuje środki z Narodowego Funduszu Zdrowia. Jednak liczba chorych wymagających opieki paliatywnej, którzy zgłaszają się do pszczyńskiego hospicjum jest znacznie większa niż pozwala na to kontrakt z NFZ. Nie odmawiamy nikomu! Każdy chory, który zgłasza się do hospicjum nie może zostać bez pomocy w tak trudnej sytuacji, w której się znalazł, dlatego stowarzyszenie prosi o wsparcie Darczyńców indywidualnych, firmy, jednostki samorządu terytorialnego oraz jednostki państwowe.

 

Hospicjum – idea gościnności i szacunku sięgająca starożytności

Słowo hospicjum pochodzi od łacińskich słów hospes – gość i hospitium – gościna, gościnność. Powiedzenie Hospes hospiti sacer  − Gość gospodarzowi świętym − pochodzi z czasów starożytnego imperium rzymskiego i wiąże się z zadbaniem o miejsca noclegowe dla podróżnych, by zapewnić podróżnym jak najlepsze warunki wypoczynku przed dalszą drogą.

 

Współczesny ruch hospicyjny

Początki współczesnego ruchu hospicyjnego związane są z potrzebą niesienia pomocy i  niezaniedbywania, a nawet unikania, trudnych zjawisk związanych ze śmiercią, umieraniem. Dzięki ruchowi hospicyjnemu przestają one być tematem tabu, a człowiek znajdujący się u kresu życia otaczany jest opieka, która łagodzi objawy fizyczne i udręki psychiczne towarzyszące śmierci.

Za początek nowożytnego ruchu hospicyjnego uważa się otwarcie pierwszego nowoczesnego hospicjum im. św. Krzysztofa w Londynie (1967). Jego twórczynią była dr Cicely Saunders (1918−2005). Dużą rolę w jej życiu odegrał poznany w 1947 roku Polak Dawid Taśma, który umierał w szpitalu, gdzie pracowała. Rozmowy z Dawidem uświadomiły Cicely  konieczność zmiany w sposobie traktowania ludzi, których życie zbliża się do kresu. Słowa Dawida: „Chcę tylko tego, co jest w twoim umyśle i w twoim sercu” stały się mottem jej pracy, by leczyć ból i objawy postępującej choroby jednocześnie łagodząc cierpienia psychiczne i duchowe chorego.

Cicely starając się o fundusze na budowę hospicjum rozpowszechniała swoje obserwacje, przemyślenia i idee; ruch hospicyjny zaczął się rozprzestrzeniać w wielu krajach. Zagadnienie i praktyki związane z opieką nad ludźmi umierającymi przeniosła ze społecznych instytucji charytatywnych na poziom dyscypliny naukowej.

W 1986 roku Komitet Ekspertów Światowej Organizacji Zdrowia opierając się na doświadczeniach licznych już wówczas hospicjów i własnych badaniach, wydał raport zalecający metody leczenia przewlekłego bólu nowotworowego, które wypracowano i stosowano w hospicjach. W raporcie z 1990 roku rekomendowano obejmowanie ludzi umierających opieką paliatywną, czyli uwzględniającą wszystkie − fizyczne, emocjonalne i duchowe potrzeby chorych. W wielu krajach, również w Polsce, opieka paliatywna stała się częścią systemu organizacji ochrony zdrowia.

Cicely Saunders opracowała ponad sto artykułów naukowych, została uhonorowana wieloma tytułami naukowymi, angielska królowa przyznała jej tytuł Damy. Mężem Cicely był Polak, Marian Bohusz-Szyszko, malarz ekspresjonista, krytyk sztuki i publicysta, wielokrotnie nagradzany. Jego prace znajdują się w kościołach i kaplicach w Londynie, gdzie zamieszkał po II wojnie światowej, oraz w muzeach w Warszawie, Gdańsku, Krakowie.

icon

Prezes Hospicjum Teresa Buczak

"Tam, gdzie pojedynczy człowiek nic nie znaczy, a jego upór jest bezowocny, wspólny wysiłek daje ogromne efekty − jesteśmy tego świadkami już dziś".

Nasi patroni i partnerzy:

Zapisz się do newslettera

Wolontariat

Ty też możesz być wolontariuszem

Dowiedz się więcej

FreshMail.pl